środa, 29 sierpnia 2018

Mały bałagan na dole.

Było i się zmyło. Parasolka na wietrze tłukła się nie wyraźnie panosząc to co nie tylko sprawia radość. Czas na zamierzone działanie wśród chmur. Idziemy i nie wątpimy w nic, co trwa.

Zadowolony szumnie przeskakuję z nocnika na nocnik szukając wielkiego lub nie posiedzenia parlamentu Mysz skupionych na własnej osobie.☹ I nic mnie nie bierze.⚜
  Smak jej ust zadowala, ale nie spowalnia toku myślenia, gdy za oknem wilgoć podąża ku morzu szumiąc znakiem wczesnej wiosny. I czeka mnie wrzód na dupie.
Gorąco na piedestale.⧪

W szumie twym płynąca mądrość modny i zasobny.😼 Podnieś głowę, bo możesz.